Dział - Logopedia

„Chce się żyć”, gdy można o tym życiu mówić!!!

„Chce się żyć”  autorstwa Macieja Pieprzycy  to autentyczna historia Mateusza chłopca, a później mężczyzny zamkniętego w ciele z powodu mózgowego porażenia dziecięcego. Główny bohater, jak każdy przeżywa trudy dojrzewania, pierwszą miłość, samotność i tęsknotę. Dopiero jako dorosły chłopak, dzięki nauczycielce, która wprowadziła alternatywną komunikację i odkryła jak szybko Mateusz się uczy, mógł on wyrażać swoje potrzeby, uczucia i dzielić się swoimi przemyśleniami…bo właśnie dzięki temu została spisana jego historia, a konkretnie dzięki systemowi alternatywnej komunikacji Blissa. Pewnie zapytacie, co to jest? Jest to nazwa systemu porozumiewania się, w którym słowa przedstawione są w postaci rysunku. Te rysunki (symbole) są graficzną ilustracją znaczenia (treści, sensu) danego słowa. Podstawowy słownik Blissa zawiera ok. 3000 symboli, które reprezentują ponad 6000 słów. Symbol Blissa umożliwia nazwanie konkretnego przedmiotu, ale również pojęcia abstrakcyjnego np. uczucia. Można więc wskazywać pojedyncze symbole lub też budować z nich całe wypowiedzi zgodnie ze składnią języka ojczystego. Specyfika i wyjątkowość systemu polega na możliwości budowania pełnych zdań, prowadzenia rozmowy, wyrażania opinii i ocen, opisywania zdarzeń i przeżyć, a poprzez to rozwijania w pełni własnej osobowości. Prostota symboli (mimo, iż niektóre symbole wyglądają dość abstrakcyjnie) i logiczna rozbudowa systemu pozwalają na szybkie uczenie się tej metody. System Blissa jest elastyczny. Rozpoczynając od ograniczonej liczby symboli użytkownik Blissa może dzięki różnym strategiom poszerzać swoje słownictwo, rozwijać język według własnych możliwości intelektualnych i środowiskowych. Wszystkie osoby znające język ojczysty użytkownika symboli (jednakże potrafiące czytać lub znające budowę symboli) mogą się z nim porozumiewać i rozmawiać na dowolny temat, gdyż nad symbolami znajdują się napisy, nadające symbolom określone znaczenie. Ponieważ symbole Blissa są abstrakcyjne najbardziej sprawdzają się u osób z normą intelektualną, tak jak to miało miejsce u bohatera naszej powieści. Ja ze swojej strony zapraszam do przeczytania jakże zabawnej opowieści Mateusza oraz obejrzenia filmu pod tym samym tytułem.

                                                                                   Marzena Dobek-Kłosińska