Dział - Logopedia

LOGOPEDIA A STOMATOLOGIA

Logopedia a stomatologia

Inwestujmy w dzieci. W ich edukację, rozwój artystyczny, społeczny, ale także w zdrowie. Niektórzy rodzice dziwią się, kiedy logopeda podczas diagnozy ocenia stan uzębienia dziecka. Żeby dziecko dobrze mówiło, musi mieć prawidłowy zgryz; również nieleczona próchnica w bliższej lub dalszej przyszłości prowadzi do wad zgryzu lub braków w uzębieniu.

Wywiad w Wysokich obcasach [nr 32 (891)] zatytułowany "Zgryz. Nasze społeczeństwo jest chore w tym dosłownym znaczeniu - niedoleczone." z Emmą Kiworkową, założycielką Fundacji Wiewiórki Julii, utwierdził mnie w przekonaniu, że każdy, również logopedzi, powinni uświadamiać rodziców o konieczności dbania o zęby dzieci, robienia ich przeglądów, a w razie potrzeby leczenia ich. Dane przedstawione przez panią stomatolog informują, że około 92 proc. dzieci w Polsce wymaga natychmiastowej opieki stomatologicznej. Rodzice (niestety również i niektórzy lekarze) mają błędne przekonanie o bezsensie leczenia zębów mlecznych, które i tak zaraz wypadną. A przecież obok zęba mlecznego występuje ząb stały, na którym już jest zakaźna choroba. Leczmy źródło choroby, a nie jej późniejsze skutki.

Niestety, dostęp do refundowanej opieki stomatologicznej jest utrudniony przez długi czas oczekiwania, a jakość usług/materiałów plasują się na niższym poziomie aniżeli w prywatnym gabinecie. Fundacja prowadzi programy badawcze, edukacyjne i lecznicze (głównie dla podopiecznych domów dziecka). Jednak to jest ciągle za mało na skalę naszego państwa. Dopóki żaden program nie zapewni profilaktycznych, obowiązkowych badań dentystycznych dzieci od najwcześniejszych lat, to rodzic musi wziąć odpowiedzialność za zdrowie swojego dziecka. Utrata jednego zęba jest równoważna z utratą 1 proc. zdrowia ogólnoustrojowego. Państwo nie wymaga od rodziców corocznych, kompleksowych badań pediatrycznych, stomatologicznych czy ortopedycznych. To my-rodzice wymagajmy od siebie konsekwencji w badaniach kontrolnych naszych dzieci. Wczesna interwencja stomatologiczna może zapobiec konieczności późniejszej terapii logopedycznej czy korekcji ortodontycznej. Czyli jednak lecząc zęby mleczne, oszczędzamy nie tylko swój czas i pieniądze, ale także ból (związany z noszeniem aparatu) i wstyd dziecka (dziecko z brzydkimi ząbkami może mieć niższą samoocenę).

Sposób połykania, sposób oddychania w spoczynku i mowie, sprawność narządów artykulacyjnych, warunki zgryzowe dziecka - to wszystko łączy się ze sobą i wspólnie tworzy jeden mechanizm. Kiedy wszystko prawidłowo funkcjonuje, mowa dziecka rozwija się prawidłowo. Jednak czasami proszę rodziców o konsultacje ze specjalistą stomatologiem bądź ortodontą. Obserwacje logopedy mogą jedynie wskazać potrzebę głębszej diagnozy, nigdy nie przesądzają o wadach czy konieczności leczenia próchnicy. Jednak warto odnieść się do takiej sugestii, bo sami możemy coś przeoczyć.

Skoro my jesteśmy już świadomi wielkiego znaczenia zdrowia jamy ustnej i potrzeby dbania o stomatologię dziecięcą, teraz edukujmy dzieci:

  • Wprowadźmy codzienne rytuały mycia zębów rano i wieczorem, a najlepiej po każdym posiłku,
  • Bawmy się z dzieckiem w pielęgnację jamy ustnej, możemy zaproponować zabawę tematyczną u dentysty - dziecko samo wybierze rolę, którą będzie chciało odegrać,
  • Zakupmy/wypożyczmy książeczkę edukacyjną (np. Zuzia idzie do dentysty), która ukształtuje pozytywne nastawienie dziecka do otoczenia gabinetu, personelu, zabiegów stomatologicznych,
  • Zaprzyjaźnijmy się z miłym stomatologiem, który systematycznie będzie kontrolował stan uzębienia dziecka,
  • Dziecko w wieku siedmiu lat zaprowadźmy do ortodonty, aby ocenił jego zgryz (w razie widocznych wad należy skontaktować się ze specjalistą jak najwcześniej, nie czekajmy na zęby stałe!),
  • Dbajmy o dietę dziecka, aby nie przeważały w niej cukry proste.

 

 

logopeda